Życie zatrzymane w kadrze: wieś Lubień

W gminie Rozprza w powiecie piotrkowskim, otoczona lasem i rozłożona na równinie, leży wieś Lubień. To właśnie tam zrobione zostało powyższe zdjęcie – świadectwo minionego czasu.

Pierwsze wzmianki o wsi Lubień znajdujemy w dokumencie z 1255 roku, według którego wieś ta należała wówczas do kasztelanii rozpierskiej.

W 1827 roku Lubień, własność rządowa, należała administracyjnie do województwa kaliskiego, obwodu i powiatu piotrkowskiego. W liczącej 43 domy wsi zamieszkiwało 398 osób. Wieś należała do parafii Sulejów.

Po utworzeniu guberni piotrkowskiej w 1867 roku, wieś znalazła się w jej obrębie, leżąc w powiecie piotrkowski, w gminie Łęczno. W 1877 roku nadal nie miała własnej parafii, przynależąc do parafii Mierzyn.

Parafia w Lubieniu powstała w 1919 roku, lecz dopiero rok później postawiono pierwszy drewniany kościółek. Jego pomysłodawcą i budowniczym był ksiądz Józef Kozakowski. W 1925 roku wieś Lubień podwoiła swoją wielkość sprzed stu lat. Liczyła już 92 domy, a zamieszkiwało ją 660 osób, w przeważającej części wyznania rzymskokatolickiego (było tam tylko 19 ewangelików).

Dnia 9 marca 1930 roku drewniana świątynia w Lubieniu spłonęła. Wtedy też zapoczątkowano budowę murowanego kościoła, który ukończono w 1932 roku. W latach 1941-1943 we wnętrzu świątyni powstała polichromia Józefa Mehoffera, która do dziś przykuwa uwagę odwiedzających świątynię. W latach 70-tych XX wieku podczas budowy drogi, około 3 km od zabudowań wsi na południowy-zachód, odkryto cmentarzysko z XI wieku.

Na zdjęciu, pochodzącym zapewne, z połowy XX wieku, widać kobietę trzymającą w dłoni gałązki bzu, a obok niej sznur krytych strzechą stodół. W tle widać natomiast fragment murowanego lubieńskiego kościoła, stojącego po dziś dzień. Sądząc po ubiorze i porze dnia, który można odczytać z układu padającego cienia, zdjęcie zrobiono wiosną, w godzinach przedpołudniowych, zapewne któregoś świątecznego dnia (Zielone Świątki?), być może tuż przed wyjściem do kościoła. O czym ta kobieta myślała, co czuła, tego się nigdy nie dowiemy…

PJL

Udostępnij ten artykuł swoim znajomym:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *