Zygmunt Różycki – Ze wspomnień [Nagórzyckich]

Ze wspomnień

 

I

Jeżeli kiedy zagnają Cię losy
Nad brzeg tej rzeki, w te kochane strony,
Gdzie bory świerków rozplotły swe losy kosy
I szumią wokół pieściwymi tony,

To pomyśl o mnie, – pomyśl, żem stęskniony
Nieraz tu błądził – i na kroplach rosy,
Idąc pod zachód w złocie roztopiony,
Szukał twych śladów – a zbóż drżące kłosy

Jakąś mi cudną, ogromną pieśń grały,
Gdyby srebrzyste cherubów organy,
Żem jest szczęśliwy i żem jest kochany…

I spójrz na niebo – na ten obłok mały,
Który nam codzień służył za wezgłowie –
Może on jeszcze coś ci o mnie powie…

II

Słuchaj, gdy będziesz w Nagórzyckim lesie,
To zwiedź tę naszą maleńką polanę,
Zobacz, czy na niej jeszcze są rozsiane
Modre przylaszczki – i czy echo niesie

Przez krze jałowcu i po przez parowy
Dwa nasze z sobą złączone imiona,
Czy słońce smutniej na zachodzie kona,
Czy wdziewa na się swój płaszcz purpurowy?

I coraz głębiej w leśne idź zacisze –
Wiesz… w ono miejsce dla nas najłaskawsze,
Tam nad strumieniem brzoza się kołysze…

Kiedym te strony opuszczał nazawsze,
Tom z onej brzozy, co samotnie stała,
Jeden liść zerwał… tyś ją całowała…

Zygmunt Różycki, 1909

Wiersz tomaszowianina Zygmunta Różyckiego pochodzi z tomu „Płomienne kwiaty” wydanym w Warszawie-Lwowie nakładem księgarni St. Sadowskiego w 1909 roku.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*