Zaloty na wolborskim Rynku

Orszak Diany* w Wolborzu

Przyjechały, by uczcić Frycza
Modrzewskiego –
Gromada dziewicza
Z Piotrkowa Trybunalskiego

Stałem blisko, za blisko,
Trudno powiedzieć wszystko

Ta mi warkoczem przejechała po nosie,
Ta w oczach się przejrzała, tak jak sarna w rosie,
A trzecia (widać śmielsza, bogatsza w zaloty)
Całego mnie owiła w tęgi warkocz złoty.

Stałem blisko, za blisko
Trudno powiedzieć wszystko

Biła od nich fontanna zalotnej młodości,
Były jak ryby z ikrą, a bez ości,
Czarowałem spojrzeniem, nóżką, piersią, ręką,
Wybuchały to śmiechem głośnym, to piosenką.

Stałem blisko, za blisko,
Trudno powiedzieć wszystko…

Jan Izydor Sztaudynger

Wiersz łódzkiego poety i fraszkopisarza, napisany przed ponad sześćdziesięciu laty, ukazał się w tomiku „Łatki na szachownicy” wydanym w 1961 roku przez Wydawnictwo Łódzkie.

Wiersz mógł odnosić się do wydarzeń z 1953 roku, kiedy to na wolborskim Rynku Jagiełły, z okazji 450 rocznicy urodzin Andrzeja Frycza Modrzewskiego, odbyły się duże uroczystości. Wtedy też odsłonięto tam pomnik Modrzewskiego.

*Tytułowa Diana (bardziej znana pod imieniem Artemida) to w mitologii greckiej bogini łowów, zwierząt, lasów, gór i roślinności oraz wielka łowczyni. Ulubionym zajęciem bogini było przemierzanie nocą dzikich górskich dolin, gajów czy lasów. Podróżowała zawsze w towarzystwie wiernych jej nimf, tworzących orszak. Diana nie miała litości dla dziewcząt z jej orszaku, jeśli złamały śluby czystości.

pjl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *