Refleksje powyborcze: Wolborskie probostwo wita Dudą

„Nie będziesz miał Bogów cudzych przede mną” – mówi pierwszy z punktów Dekalogu. Dotyczy to zapewne również przedstawicieli „władzy ziemskiej”. Tymczasem przed wyborami prezydenckimi, zarówno przed I, jak i II turą, przy bramie wolborskiego probostwa wisiał nie wizerunek Boga Ojca, Syna Bożego czy Ducha Świętego, ale… Andrzeja Dudy.

Może ktoś powiedzieć: Wisiał, ale powieszono go na graniczącym z probostwem, sąsiadującym budynku. Prawda, tylko, że cały swój banerowy majestat Andrzej Duda prezentował od strony probostwa, nad jego podwórzem, witając przybywających tam gości. Bez zgody proboszcza nie mógłby zawisnąć. Ba, nawet wymowa baneru: „Mój Prezydent…”, dawała przechodzącym w pobliżu do zrozumienia, że wolborskie probostwo zaangażowało się w te wybory po stronie wybrańca PiS.

Upolitycznienie polskiego Kościoła, dla którego coraz bardziej prawdziwymi „bogami” czy raczej/i darczyńcami „państwowej” (pochodzącej z naszych podatków) kasy są politycy „jedynej słusznej partii” nie jest czymś nowym.

Ile jest w Polsce takich probostw prowadzących swoich wiernych nie do Boga, ale wyborczą drogą do jedynego słusznego politycznego kultu? Zapewne coraz więcej. Co na to prawdziwi chrześcijanie?

Przemysław J. Łaski

Probostwo w Wolborzu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *