W rocznicę zwycięstwa nad hitleryzmem. Wolborzanin pod Monte Cassino!

Dziś, 8 maja, mija kolejna rocznica zakończenia II wojny światowej. Rocznica zwycięstwa nad hitleryzmem. Dzień ten obchodzimy w naszym kraju od 2015 roku jako Narodowy Dzień Zwycięstwa. Jedną z najbardziej znanych bitew II wojny światowej była ta toczona pod włoskim Monte Cassino równo rok przed kapitulacją III Rzeszy. Dziś mało kto wie, że w bitwie tej uczestniczył m.in. Józef Rutkowski – mieszkaniec Wolborza.

Józef Rutkowski urodził się 6 marca 1911 roku  na Borku, będącym częścią Wolborza. Jego rodzicami byli Jan i Marianna z Gieszczów. Jeszcze przed II wojną światową ożenił się z Józefą Kolano ze Swolszewic (ur. 1905 r.) z którą zamieszkał początkowo na Borku.

Kampania wrześniowa

W roku 1939, gdy coraz bardziej Europa skłaniała się ku wojnie, Józef Rutkowski zmobilizowany został do wojska. Było to 6 sierpnia. Przydzielono go do 28 pułku piechoty wchodzącego w skład 10 Dywizji Piechoty dowodzonej przez gen. Franciszka Józefa Dindorf-Ankowicza. 10 DP przed wybuchem II wojny światowej weszła w skład Armii „Łódź” gen. Juliusza Rómmla. 10 DP zajmowała odcinek obronny na rzece Warcie pod Sieradzem, zaś 29 pp został wysunięty aż w okolice Kępna. We wspomnieniach Rutkowski zachował w pamięci pierwsze dni września 1939 roku i swój udział w obronie kraju.

W dniu 1 września 1939 roku wraz z II batalionem do którego należał przez cały dzień miał brać udział w ciężkich walkach, opóźniając posuwanie się Niemców po osi Kępno – Węglewice nad Prosną. Następnego dnia  bronił przeprawy przez Prosnę pod Węglewicami, lecz w nocy nastąpił dalszy odwrót. Dnia 3 września na odcinku Lututów – Klonowa próbował powstrzymać oddziały niemieckie, po czym nastąpił odskok do Złoczewa. Następnego dnia, po walkach w Złoczewie, jego batalion wycofał się przed wieczorem na pozycje głównego oporu na Warcie w rejonie Glinna koło Sieradza. Tam toczyły się jeszcze bardziej zacięte walki. Dnia 5 września w nocy rozpoczął odwrót do Lutomierska, 6 września odwrót do Zgierza, a 7 września nastąpił odwrót do Głowna i Brzezin, a tam – jak pisał – wielkie rozprężenie: Grupkami uchodziliśmy w kierunku Wisły, byle dalej na wschód. Nie pamiętam dokładnie, ale chyba 8 września przeprawiłem się w Otwocku na prawy brzeg Wisły i razem z innymi zdemoralizowanymi rozbitkami maszerowałem na wschód.

Marsz na wschód trwał kilkanaście dni. Kampania wrześniowa Rutkowskiego i jego dywizji zakończyła się 26 września 1939 roku internowaniem przez wojska radzieckie we Włodzimierzu Wołyńskim (oficjalnie 10 DP skapitulowała ostatecznie dzień później).

Monte Cassino

Jak wspominał – w obozie we Włodzimierzu Wołyńskim przesiedział, a właściwie przepracował do sierpnia 1941 roku. Dnia 26 sierpnia zgłosił się do formowanych przez gen. Władysława Andersa Polskich Sił Zbrojnych w ZSRR.  Został wcielony do 5 Wileńskiej Dywizji Piechoty, którą tworzono koło Saratowa, a która potem stacjonowała w Kirgizji. W tym czasie Włodzimierz Wołyński zajęty był już przez Niemców. Dochodziło tam do masakr licznej społeczności żydowskiej, a później napadów band UPA na Polaków, na przedmieściach miasta.

W sierpniu 1942 roku 5 DP razem z całą Armią Andersa została ewakuowana z ZSRR do Iranu, a następnie do Iraku, Palestyny i Egiptu. Armię na Bliskim Wschodzie dozbrajano i przezbrajano, szkolono i formowano, wreszcie po inwazji na Włochy (w 1943 roku) i my tam zostaliśmy przerzuceni – wspominał Józef Rutkowski.

W maju 1944 roku doszło do wydarzenia najbardziej pamiętnego w wojennych losach wolborzanina. W składzie 2 Korpusu Polskiego pod dowództwem gen. Andersa brał udział walkach pod Monte Cassino. Jako kierowca samochodowy przewoziłem na pole walki po bardzo ciężkich drogach górskich amunicję, a z powrotem zabierałem rannych – wspominał.

Po zakończeniu działań wojennych Rutkowski wraz z 2 Korpusem Polskim pozostał we Włoszech. A po rozwiązaniu korpusu i zwolnieniu z wojska oraz uzyskaniu zezwolenia na powrót do kraju powrócił w 1947 roku do Wolborza.

Jak podawał, za udział w walkach w czasie II wojny światowej został odznaczony: Krzyżem Walecznych, Krzyżem Pamiątkowym „Monte Cassino”, Gwiazdą za wojnę 1939 – 1945, Gwiazdą Italii, Medalem Wojska Polskiego, angielskim medalem „The War” oraz Odznaką Pamiątkową 5 Kresowej DP.

W czasach PRL pracował – jak wspominał – zawodowo i społecznie do 1976 roku, kiedy to przeszedł na emeryturę.

Szlak wojenny jaki przeszedł Rutkowski, przeszło wraz z nim kilkadziesiąt tysięcy polskich żołnierzy. Był to tylko jeden z wielu szklaków wojennych Polskiego Żołnierza. Warto dziś, w Narodowym Dniu Zwycięstwa, wywiesić polską flagę, tak jak robimy to 1, 2 czy 3 maja. Symbolicznie, w rocznicę wywieszenia polskich flag przez żołnierzy 1. Dywizji Piechoty Im. Tadeusza Kościuszki w kilku punktach Berlina w maju 1945 roku podczas ciężkich walk o stolicę III Rzeszy.

Przemysław J. Łaski

 

Na zdj: transport amunicji w wykonaniu polskich żołnierzy pod Monte Cassino. Źródło: wikimedia.org

Udostępnij ten artykuł swoim znajomym:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *