Tragiczny wystrzał w wolborskiej karczmie

Nieostrożne posługiwanie się bronią może doprowadzić do tragedii. Przykładem niech będzie dawne zdarzenie w Wolborzu.

Wieczorem 16 listopada 1854 r. Hipolit Wojtarkiewicz, strzelec lasów rządowych leśnictwa Piotrków, przybył do mieszczącego się w drewnianej chacie szynku należącego do 50-letniego Wincentego Janakiewicza. W pewnej chwili gajowy Wojtarkiewicz postanowił spróbować, czy uda mu się z fuzji za pomocą kapiszona zgasić stojącą na stole świecę. Strzelił. Przy stole siedziały również dwie pasierbice szynkarza: niespełna 16-letnia Anastazja Szumił i 11-letnia Józefa Szumił — córki z pierwszego małżeństwa jego żony, 40-letniej Agnieszki. Być może podchmielony już nieco gajowy Wojtarkiewicz zapomniał jednak, że fuzja nabita była grubym śrutem. Obie dziewczynki zostały ciężko zranione w głowę i pomimo ratunku wkrótce zmarły — 18 listopada wieczorem Józefa, a następnego dnia rano Anastazja.

Sprawcę nieszczęśliwego wypadku aresztowano. Jego dalsze losy nie są znane.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *