Tragedia miłosna w domu tomaszowskiego dentysty

Dom Handlowy „Tomasz” – miejsce dobrze znane wszystkim tomaszowianom, ma swoją tragiczną historię. Budynek, w którym dziś kwitnie handel, stoi w miejscu kamienicy w której 1 czerwca 1927 roku rozegrał się miłosny dramat, którego bohaterami było dwoje młodych ludzi.

U znanego w Tomaszowie dentysty Owsieja Rotenberga, zamieszkałego w pięciopokojowym mieszkaniu na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Pilicznej 1 (dzisiejsza Mościckiego), od piętnastu lat mieszkała córka jego zmarłej siostry – 18-letnia Zofia Rotenberg. Zosia, świeża absolwentka tomaszowskiego gimnazjum, otoczona była przez wujka najtroskliwszą opieką, traktując go niemalże jak ojca. U dentysty mieszkał również i pracował od kilku lat w charakterze technika dentystycznego 20-letni sierota Ignacy Engiel, którego z Zofią łączyła przez te lata tylko przyjaźń. Przynajmniej tak się jej wydawało, bo dla serca młodego Engiela było to za mało.

Ignacy zakochał się skrycie w przybranej córce dentysty, lecz była to miłość bez wzajemności, czego młodzieniec był świadomy. Zbliżająca się do matury inteligentna dziewczyna, w której planach był wyjazd do szkoły do Warszawy, z góry patrzyła na dentystycznego rzemieślnika. Wydawało się, że Ignacy pogodzony jest z taką sytuacją. Nie była to jednak prawda.

W środę 1 czerwca około 8.30 Rotenberg wyszedł na pocztę. W tym samym czasie służąca poszła na zakupy. W mieszkaniu zostali tylko Zofia i Ignacy – dziewczyna spała jeszcze w swoim pokoju, a chłopak pracował w swoim gabinecie. Gdy po około 20 minutach Owsiej Rotenberg wrócił, zastał drzwi od mieszkania zamknięte od wewnątrz. Nikt też nie odpowiedział na pukanie do nich.

Przy pomocy innym mieszkańców kamienicy wkrótce wyważono drzwi, a po wejściu do pokoju Zofii ukazał się straszny widok – na podłodze w kałuży krwi leżał Ignacy z przestrzeloną skronią, a na łóżku spoczywało zakrwawione ciało młodej dziewczyny. Obok łóżka leżało narzędzie zbrodni – rewolwer. Engier oddał trzy strzały. Na łóżku, przy ciele Zofii, leżała otwarta książka Fiodora Dostojewskiego „Zbrodnia i kara”. Książka otwarta była na pewnej stronie, gdzie ołówkiem podkreślony był tekst mówiący o tym, iż jedyną ucieczką od nieodwzajemnionej miłości jest… śmierć. W to uwierzył pewnie młody Engier. W jego szufladzie znaleziono list w którym opisywał dramat swojego serca. Tydzień przed zbrodnią wyjechał do Łodzi by kupić broń.

Rotenbergówna dawała jeszcze znaki życia, toteż przewieziono ją do szpitala, gdzie jednak wkrótce zmarła. Cały Tomaszów w ciągu kilku godzin zelektryzowany został tragiczną informacją o dramacie w domu znanego w mieście obywatela. O sprawie głośno było nawet w Łodzi, gdzie Rotenberg miał wielu krewnych i znajomych.

Przemysław J. Łaski

Na zdj. DH „Tomasz” w Tomaszowie Maz., źródło: google.pl/maps

Udostępnij ten artykuł swoim znajomym:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *