Tradycja wielkanocnych pisanek

Wśród wielu obrzędów związanych z obchodem świąt wielkanocnych jednym z najstarszych jest zwyczaj barwienia lub pokrywania jajek wzorzystymi rysunkami. Barwienie jaj jest prastarym zwyczajem religijnym ludów słowiańskich. Jajko będące symbolem słońca, symbolem życia i siły rozrodczej, było formą ofiary składanej dobrotliwym bóstwom, dla uproszenia pomyślnych urodzajów. Dlatego składanie bóstwom tego symbolu łączyło się z początkiem wiosny, okresem budzenia się przyrody po długim okresie zimowego snu. Kościół katolicki, który przyniósł ludom słowiańskim nowe formy wierzeń, przez długie wieki zwalczał zwyczaje pogańskie dotyczące kultu przyrody. Walka ta zakończyła się jednak kompromisem. Chrześcijaństwo przyjęło pewne obrzędy będące wyrazem artystycznych tęsknot ludu, które stały się jednocześnie elementem kultu religijnego.

Zwyczaj ozdabiania jaj wielkanocnych rozpowszechniony jest na całym obszarze Polski, choć w każdym regionie, zgodnie z lokalną tradycją, dominują różne jego formy. Jak opisywał Michał Rawita-Witanowski, jeszcze w początkach XX wieku w okolicach Częstocho­wy znali tylko malowanki (kraszanki), czyli jajka bez wzoru malowane w jednej barwie, które robiły zazwyczaj wieśniaczki, gotujące jajka w łuskach cebuli dla otrzymania koloru żółtego, w życie lub świeżem sianie, dla otrzymania barwy pomarańczowej. Ale już pod Wolborzem, w Będkowie, Babach czy Chorzęcinie, pisanki błyszczały polichromią, a fantastyczny rysunek linjowy dochodzi szczytu rozwoju w przedstawieniu oblicza Najświęt­szej Panny. Co ciekawe, wbrew zwyczajowi ogólnemu, jajka z wyobrażeniem Bogarodzicy, przygotowywano w tamtej okolicy w tydzień po Wielkanocy tj. w niedzielę Przewodnią, zwaną ponoć wskutek tego pisaną albo pisankową. Pozostałe skorupki z jaj wielkanocnych, zakopywano w ziemi, co miało zabezpieczyć glebę od kretów, które według gospodarzy podgryzały korzenie roślin, czym szkodziły zasiewom.

Farby do malowania jajek uzyskiwano dawniej z naturalnych źródeł. Na kolor zielony farbowano jajka gotując je w zebranej świeżo runi żytniej lub pszenicznej, grochu, łuskach z fasoli, czy naturalnie rosnących, widłaku i sasance. Barwę błękitną otrzymywano przez go­towanie jaj w kwiatach pospolicie rosnącego przy wiejskich drogach chabra bławatka. W tym celu latem zbierano same płatki kwiatu i suszono. Żółtą barwę otrzy­mywano z wywaru kory dzikiej jabłoni i kwiatów kaczeńców. Czerwoną barwę uzyskiwano z zapa­rzonych łupinek cebuli czy buraków. Bogatsi gospodarze by uzyskać czerwoną barwę dodawali opiłki drzewa fernambukowego, znanego w środkowej Polsce pod nazwą brazylii (lub bruzelii). Czarną barwę uzyskiwano z od­waru kory olszowej czy z młodej kory dębowej, z dodatkiem łupin orzecha włoskiego. Do wszystkich farb dodawano czasem trochę ałunu.

Pisanki sporządzano w następujący sposób: Najpierw kreślono na ugotowanym jajku gorącym woskiem tę część wzoru, która miała pozostać biała. Następnie zanurzano jajko w najjaśniejszej z wybranych barw, wskutek czego zabarwiała się tylko część nie pokryta wczesnej woskiem. Następnie oznaczano woskiem kolejną część wzoru która miała pozostać w pierwszym kolorze, a jajko zanurzano powtórnie w innej, coraz ciemniejszej barwie. Gdy cały wzór został wykonany, wówczas wkładano pisankę do gorącego pieca, by wytopić wosk, a następnie po wyjęciu z pieca gotowe pisanki, dla nadania połysku, pocierano tłuszczem.

Piękny zwyczaj barwienia lub rysowania jajek przeżywa na wsi swój mały renesans. Choć zalewają nas w dużej ilości „marketowe” wytwory, to tradycyjnie wytwarzane pisanki zajmują bardzo ważne miejsce w życiu artystycznym wsi i miast, jako jeden z przebogatych objawów polskiej twórczości ludowej.

opr. red.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*