Ludowa tradycja w dniu Matki Boskiej Gromnicznej

W polskiej tradycji katolickiej 2 lutego obchodzony jest jako święto Matki Boskiej Gromnicznej. Tego dnia ludność wiejska zaopatrywała się w gromnicę, która była nieodzownym przedmiotem we wszystkich domach katolickich. Ich nazwa wywodziła się od słowa „grom”, gdyż zapalano je w czasie burzy, stawiano w oknie i modlono się o oddalenie piorunów. Począwszy od IX wieku wierni przynosili gromnice do kościoła by je pobłogosławić. Po powrocie do domu wypalano zaś płomieniem gromnicy krzyż na belce sufitu (na zdj. obraz Michała Andriolliego Gromniczna). W XIX i na pocz. XX wieku w dniu 2 lutego organizowano akademie ku czci Matki Boskiej Gromnicznej.

Z dniem Matki Boskiej Gromnicznej mieszkańcy wsi łączyli szereg przepowiedni meteorologicznych. Wróżba ludowa powiadała, że gdy w ten dzień zima dotrzymuje, to wiosna będzie wczesna i niedźwiedź budę swą rozwala. Gdy zaś mróz ustępował, to do wiosny miało być jeszcze daleko — niedźwiedź budę poprawia. Stąd też brały się przysłowia:

Na Gromniczną Maryją
niedźwiedż budę rozwali – lub poprawi ją.

Gdy w Gromnice z dachów ciecze,
zima jeszcze się przewlecze.

Jeżeli w Gromnicę mróz, To sanie na górę włóż. – A jak odwilż i deszcz pada, Rychtuj kożuch – trudna rada.

Dawniej na ten dzień ustalano połowę zimy, co widać w przysłowiach:

Na Gromnicę masz już zimy połowicę.

Powiadają że Gromnica, już ci zimy połowica, ale bywać nie nowina, że dopiero ją zaczyna.

red.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*