Tradycja Bożego Ciała – magia i przepych

Kościelne procesje z okazji Bożego Ciała są stałym, niezwykle malowniczym elementem polskiego folkloru. Pierwsza procesja odbyła się podobno w Krakowie w 1320 roku, kiedy biskup krakowski Nankier ustanowił to święto dla diecezji krakowskiej. Z czasem rytuał ten stał się popularny w całym kraju, choć za święto obowiązujące we wszystkich diecezjach polskich uznał je dopiero synod gnieźnieński z 1420 roku.

W Polsce od wieków istnieje tradycja wspaniałych świątecznych procesji, które uaktywniają szereg zwyczajów ludowych, często wywodzących się wprost z pogaństwa. Monstrancja, czyli złoty kielich, w którym umieszczone jest mistyczne ciało Chrystusa – niegdyś było symbolem Wielkiej Matki. Naczynie to wiązało się z narodzinami, śmiercią i odrodzeniem. Tę symbolikę przejęło później chrześcijaństwo. Przygotowywane w dniu Bożego Ciała cztery ołtarze, symbolizują cztery strony świata, cztery żywioły oraz cztery ewangelie. Procesje odbywają się obecnie najczęściej wokół świątyni i wtedy mają kształt koła lub kształt kwadratu, odbywając się wokół placów. Obydwie te figury – koło i kwadrat – symbolizują doskonale ukończone dzieło, w którym nic nie trzeba ulepszać, ani zmieniać. Nie bez znaczenia jest sama liczba 8 – liczba dni oktawy, w których odbywają się procesje eucharystyczne. Ósemka jest liczbą doskonałą, zespala ze sobą dwa kwadraty, które zsynchronizowane oddają pełnię oraz jedność w wielości.


Uczestnicy uroczystości Bożego Ciała w 1931 r. w Łowiczu w strojach regionalnych podczas procesji. Źródło: NAC

Jeszcze przed II wojną światową wiło się wianki i wieńce zdobiące przez całą oktawę monstrancję. Później wieńce kwiatów i ziół, którym przypisywano cudowne właściwości, przynoszono do domu zawieszając je na ścianach przy obrazach, trzymając tam cały rok. Okadzano nimi chaty przed nadchodzącą burzą, obory i dobytek wypuszczany na wiosnę w pole, chroniąc tym od zarazy i wszelkich nieszczęść.

Boże Ciało obfitowało także w przysłowia, dziś już mało znane:

Jaki dzień jest w Boże ciało,
Takich dni potem nie mało.

Na Boże Ciało – żyto zakściało (zakwitło)
Na Boże Ciało, siej proso śmiało
O Bożym Ciele, siej tatarkę śmiele.

W Boże Ciało – z Boską chwałą
Słowo nam się chlebem stało.
Wiec w oktawę, puść otawę (nie koś w tym dniu),
Nie tknij zboża ni kapusty.
Bo znajdziesz rdzeń pusty.

Same procesje Bożego Ciała bywały bardzo wystawnie. Zamożne rodziny ubiegały się o wznoszenie i ubieranie ołtarzy swoim kosztem, robiąc to z wielkim przepychem. Dobrym przykładem niech będzie tutaj piotrkowska procesja z 1896 roku. Celebrował ją dziekan piotrkowski ks. Sałaciński w asystencji duchowieństwa tego gubernialnego miasta. Procesja wyszła z kościoła farnego na Stary Rynek do czterech ołtarzy gustownie urządzonych przez bogatych mieszkańców. Ołtarze stanęły: przed apteką Rudnickiego, przed sklepem Gila, handlem Rogójskiego i sklepem Włodarskiego. Rynek i przyległe ulice wypełniły się wówczas tłumem mieszkańców. O przepychu tego święta świadczy również fakt, iż podczas uroczystościowi czeladź murarska z dumą zaprezentowała nową chorągiew, do której uniesienia potrzebowano trzech ludzi – sięgała drugiego piętra najwyższych kamienic. Chorągiew zrobiona w Częstochowie kosztowała 490 rs.


Boże Ciało w Wolborzu w 2013 r. Foto: MK

Kolor i przepych święta Bożego Ciała pozostał do dzisiaj. Kobierce układane z kwiatów czy gałązki brzozy, którymi dekoruje się ołtarze, tam święcone a potem przynoszone do domów, którym moc przypisywana jest podobnie jak dawniej ziołom – taki obraz przyniósł nam XX wiek.

opr. red.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*