Topienie Marzanny a Koronawirus

Z nastaniem wiosny odbywa się w naszym regionie, jak i też w całej Polsce tradycyjne „topienie Marzanny”. Niestety w tym roku tradycja ta nie będzie raczej podtrzymana w skali, jak to było dotychczas. Przez Koronawirusa.

Ta mająca pogańskie korzenie ludowa tradycja symbolicznego zabicia dawnej prasłowiańskiej bogini, ma obecnie miejsce najczęściej 21 marca, w pierwszy dzień wiosny.

Kukła, wykonana ze słomy i przyodziana w kobiece ubrania, stanowi dziś wyobrażenie zimy, choć w przeszłości także śmierci, chorób, różnorakiego zła i udręk nękających ludzi. Dlatego dawniej przy „uśmiercaniu” Marzanny nie szczędzono jej udręk.

Kościół katolicki oficjalnie zakazywał tego zwyczaju. W uchwałach synodu poznańskiego z 1420 roku, skierowanych do duchowieństwa czytamy: „Nie dozwalajcie, aby w niedzielę, którą zwie się Laetare albo Biała Niedziela odbywał się zabobonny zwyczaj wynoszenia jakowejś postaci, którą śmiercią nazywają i w kałuży topią”.

Na szczęście, mimo nacisku Kościoła, tradycja ludowa okazywała się silniejsza, choć współcześnie obrzęd ten traktowany jest już tylko raczej jako zabawa, nie ma zaś mistycznych odniesień (w tym aspekcie Kościół niewątpliwie odniósł „sukces”).

Kukłę przedstawiającą Marzannę topi się dziś najczęściej w najbliższej rzece, jeziorze, ale również, szczególnie w ostatnich latach przed utopieniem podpala się ją. Rytuał topienia Marzanny ma spowodować odejście zimy i szybkie nadejście wiosny. Do dziś wielu wierzy, że tak właśnie jest, szczególnie najmłodsi.

Co ciekawe, tradycyjne topienie Marzanny, stanowi oparty na zwyczaju kontratyp, więc może być uznane za czyn przeciwko środowisku. Dlatego też w ostatnich latach popularne stały się tzw „Marzanny ekologiczne”, palone, a potem w postaci popiołu znikające w odmętach wody.

Może w tym roku wyjątkowo, w nawiązaniu do aktualnych wydarzeń, zamiast Marzanny utopmy w rzece kukłę Koronawirusa… Samego zaś wirusa „spuśćmy” w umywalce przy okazji mycia rąk.

PJL

Na zdj. „Topienie Marzanny”, drzeworyt Edmunda Batłomiejczyka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *