Tam gdzie zginął „Mały Franek”

Było to z początkiem sierpnia 1942 r. Przyjechałam wtedy z Warszawy do Tomaszowa Mazowieckiego, aby kupić trochę żywności w pobliskich wsiach. Trafiłam nieszczególnie

W połowie sierpnia 1942 roku oddział Gwardii Ludowej pod dowództwem Franciszka Zubrzyckiego „Małego Franka”, miał w Tomaszowie Mazowieckim zniszczyć most kolejowy i podpalić magazyny wojskowe z żywnością i materiałami wojskowymi. Oddział GL miał przedzierać się lasami do Tomaszowie Mazowieckiego. Gwardziści – według piotrkowianina Aleksego Kudyniuka, w którego mieszkaniu przechowywali broń – nie postąpili według planu i pojechali do Tomaszowa pociągiem. 6 sierpnia przed południem byli w Tomaszowie na stacji, skąd po czterech wychodzili ze stacji w stronę miasta.

Było to z początkiem sierpnia 1942 r. Przyjechałam wtedy z Warszawy do Tomaszowa Mazowieckiego, aby kupić trochę żywności w pobliskich wsiach – pisała w latach 50-tych do „Szkatuł” Halina Jędrusiak, świadek tamtych tragicznych wydarzeń. Trafiłam nieszczególnie. Wkrótce po moim przybyciu, ledwie zdążyłam przejść z dworca do miasta, rozpętała się strzelanina. Niemcy otoczyli grupkę broniących się zaciekle Polaków. Niestety, po krótkim czasie, kilku naszych poległo, a części tylko udało się zbiec. Słyszałam wówczas, że gestapo otoczyło koncentrację oddziału partyzanckiego, który przybył w Tomaszowskie z Warszawy…

„Mały Franek”

Ponoć nastąpiła wielka „wsypa”. Czas i miejsce akcji partyzantów zdradził Niemcom konfident będący w oddziale. Gdy miała wychodzić ostatnia czwórka gwardzistów podjechały samochody z gestapowcami i żandarmerią. Otworzyli ogień do gwardzistów i cywilnej ludności. Gwardziści wyjęli broń i zaczęli ostrzeliwać Niemców. Rzucali też granaty zaczepne. Zginęło 4 lub 5 gwardzistów. W walkach zabity został „Mały Franek” (zginął ponoć, gdy wymknął się i uciekał już po aresztowaniu go). Ranny w głowę i zatrzymany przez gestapo został inny dowódca GL, Niemir Bieliński. Zabity został również gwardzista z Tomaszowa o pseudonimie „Stasiek”, a ranny został były jeniec radziecki, który był w oddziale „Małego Franka”. Reszta gwardzistów ewakuowała się do pobliskich lasów.

pjl

Tablica poświęcona Zubrzyckiemu na budynku dworca PKP w Tomaszowie (usunięta po dojściu do władzy w tym mieście polityków PiS)

Zobacz: Ważne było, że coś się zaczyna… Na Sulejowskiej w Piotrkowie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *