Tajemnica schronów w Jeleniu pod Tomaszowem

Jednym z najciekawszych opuszczonych obiektów wojskowych środkowej Polski jest kompleks schronów w położonym około pięciu kilometrów na południowy-wschód od Tomaszowa Mazowieckiego Jeleniu. Budowa schronów w Jeleniu, podobnie jak i bliźniaczych w pobliskiej Konewce, była następstwem utworzenia w końcu 1939 roku w Spale siedziby niemieckiego ośrodka dowodzenia Ober-Ost. Przy budowie obu kompleksów zatrudniono kilka tysięcy robotników głównie z Niemiec oraz Włoch, a na tereny przygotowane do budowy wkroczyła firma Chemische Werke „Askania”. Polacy, których zatrudniano przy pracach pomocniczych i transporcie, nie mieli wstępu bezpośrednio na place budowy.

W Jeleniu obiekty kwatery miały powstać nieopodal małej stacji kolejowej i drogi do Spały, zwanej Carskim Traktem. Od listopada 1940 roku stacja kolejowa w Jeleniu została zamknięta dla ruchu pasażerskiego. Dwa kompleksy żelbetonowych schronów powstały w bardzo szybkim tempie, bo w czerwcu 1941 roku były już gotowe. Głównymi obiektami tych kompleksów miały być potężne schrony kolejowe, mogące pomieścić całe składy pociągów sztabowych.

Schron kolejowy w Jeleniu ma 355 m długości i kształt łagodnego łuku. Wewnątrz schronu znajdują się betonowe perony, pomiędzy którymi biegł tor kolejowy. Z peronów można było zejść do niżej położonego korytarza bocznego (w chwili obecnej zalanego wodą). Po zakończeniu budowy, schron zabezpieczał znajdujących się w nich ludzi i pociąg przed skutkami wybuchu bomb lotniczych, chronił również przed skutkami ataku gazowego

W sąsiedztwie schronu kolejowego został wybudowany cały zespół schronów pomocniczych, w których mieściły się: pompy, siłownia, kotłownia i urządzenia wentylacyjne. Wszystkie schrony były połączone podziemnymi korytarzami technicznymi, które także zapewniały między nimi komunikację. Kwatery wyposażono w instalacje wodociągowe, kanalizacyjne i odwodnieniowe z osadnikami i odstojnikami ścieków oraz zbiorniki paliwa do generatorów.

Schron w Jeleniu nie służył długo i nigdy nie został w pełni wykorzystany. W początkach 1942 r. rozpoczęto tam demontaż części urządzeń i według świadków z terenu kwatery wywieziono dwa pociągi sprzętu, wyposażenia i zdemontowanych baraków.

W połowie 1944 roku wobec zagrożenia alianckimi nalotami, schrony w Jeleniu i Konewce posłużyły jako magazyny i lotnicze zakłady remontowe. Pracowali tam wówczas jeńcy rosyjscy i robotnicy przymusowi z Tomaszowa i okolicznych miejscowości. Kompleks w Jeleniu znalazł się wówczas w wykazie dyslokacji niemieckich obiektów przemysłowych pod kryptonimem Goldamsel. W styczniu 1945 roku Niemcy wycofując się przed nacierającymi oddziałami 61 Korpusu Piechoty Armii Czerwonej bez walki opuścili Konewkę i Jeleń.

Po wojnie w Jeleniu, podobnie jak w Konewce, istniały magazyny „Centrali Rybnej”. Zlikwidowano je w dopiero w 1990 roku. Do dziś kompleks w Jeleniu wzbudza niemałą ciekawość. Fakt zatopienia schronów przez wycofujące się oddziały niemieckie zrodził wiele mitów i podsycał legendy na temat istnienia tajnych, podziemnych kondygnacji itp. Dziś teren kompleksu zamieszkują co jakiś czas bezdomni, natomiast mury ozdobione licznymi graffiti dowodzą zaś o zainteresowaniu nim nie tylko pasjonatów historii, ale także przedstawicieli różnych subkultur.

opr. red., foto: PJL

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*