Szczur – bajka Ferdynanda Chotomskiego

Nad brzegiem Wisły, bodaj nie w Kaźmierzu,

Kupiec pszenicę złożył raz w spichlerzu,

Szczur jeden przewąchawszy na zasiekach zboże,

I w dzień i w nocy

Ile miał mocy

Kopał pod spichlerzem norę przy norze,

Aż do zasieków szczęśliwie się dostał,

Gdzie byłby jadła znalazł obficie

Na całe życie,

Gdyby był w miernym stanie pozostał.

Ale mu państwo zajechało w głowę,

Więc szczury bury i czarne i płowe

Z całej prawie okolicy

Sprosił do cudzej pszenicy.

A stosownie do tonu hucznie i wspaniale,

Chcąc zdziwić wszystkich dostatkiem.

Dawał i uczty i bale,

A wtym do spichlerza wszedł kupiec przypadkiem.

Ten gdy ubytek spostrzegł znaczny w zbożu,

Klnie i Kaźmierz i szczury,

Zabiera zboże w workach na fury.

I prowadzi ku Wolborzu.

Z odmianą szczęścia i przyjaciele,

A jak wiadomo było ich wiele,

I jawnie i pokryjomu;

Drapnęli sobie do domu

Więc szczur nasz mądry po stracie,

Lejąc w nędzy łzy obficie,

Osiadł gdzieś w wiejskiej komnacie,

I tam wiódł spokojne życie.

Ferdynand Chotomski, 1822

Ferdynand Chotomski (1797-1880), polski poeta, publicyska, lekarz, malarz, uczestnik wojen napoleońskich i powstania listopadowego. Bajka jest potwierdzeniem dużej roli handlowej Wolborza w pierwszej połowie XIX wieku.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*