Przykryty bluszczem cmentarz w Jarostach

Choć leży na wzniesieniu, trudno go zauważyć z pętlącej się wokół niego mało ruchliwej drogi. Zarośnięty jest prawie całkowicie wszechobecnym jak zielone sidła bluszczem, który zakrył już większość grobów. Kontury dwudziestu czy trzydziestu mogił są jeszcze jako tako widoczne. Dziś jedynie na dwóch da się odczytać inskrypcję: Samuel Dahlke i Justine Nehring pozostawiły po sobie pamięć. Resztę tych z zostawioną dla potomnych informacją zza grobu spowiła zieleń.

Cmentarz ewangelicki w Jarostach pod Piotrkowem leży tuż przy trakcie kolejowym. Jeszcze przed II wojną światową służył licznym niemieckim mieszkańcom z pobliskiej wsi Kolonia Jarosty za miejsce pożegnań ze zmarłymi.

PJL

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *