Powojenne wspomnienia Andrzeja Szczepanika: … w sierpniu 1945

…w sierpniu 1945

 

staliśmy na polnej drodze
czekając na dziadka Józefa
podjechał furmanką i machał do nas ręką
w której trzymał bat
drugą ściągnął lejce i zatrzymał konia
zdjął czapkę podszedł do matki
objął ją bez słowa i głaskał po głowie
łzy kapały z mokrych wąsów na moje policzki
gdy przyciskał mnie do piersi i powtarzał
moja sierotka moja sierotka…
matka usiadła na wozie
wymoszczonym snopkami słomy
mnie posadził na końskim grzbiecie
drgającym co chwila nerwowym dreszczem
trzymałem się grzywy szczęśliwy i dumny
dziadek szedł obok prowadził konia za uzdę
co chwila dotykał mojej gołej nogi
pytając czy nie zmarzłem
miałem krótkie spodnie na szelkach
uszyte z lnianego obrusa
w ciszy płoszonej parskaniem konia
wjechaliśmy w brzozowy zagajnik
pnie brzóz stały jak białe duchy
ubrane w srebrzyste szaty
niebo czerniało chmurami
zwiastując nadchodzącą burzę
matka milczała poprawiając co chwilę chustkę
w białe kropki
nadsłuchując szelestu brzozowych liści
jechaliśmy piaszczystymi koleinami
między wypłowiałymi płachtami zbóż
dziadek głaskał rozchwiane kłosy
ciężkie i syczące podmuchem
koń przyspieszył czując nadchodzącą burzę
błyskającą bezgłośnie
wtedy widać było
pomalowany na biało dom dziadka
mrugał z daleka żółtością oświetlonego okna
wjechaliśmy na podwórko
zbierające deszczową wodę
dziadek niósł mnie na plecach
obejmowałem ciepłą szyję na wpół śpiąc
na progu domu matka powiedziała do kogoś
– prochy Janka pochowałam
w rodzinnym grobowcu w Radomsku.

Andrzej Szczepanik, 2010

Andrzej Szczepanik, poeta, mieszkaniec Bytowa w woj. pomorskim. Jego korzenie sięgają jednak ziemi piotrkowskiej: małej wioski Modrzewek w gminie Wolbórz i Radomska. Autor czterech tomików poezji: „Wspomnienia odnalezione” (2006), „Wyrwane z pamięci” (2007), „Myśli rozkołysane” (2009) i „Inne we mnie” (2010). Często sięga do wspomnień, dając wyraz miłości do stron rodzinnych, obrazując w sposób wyjątkowo zrozumiały i dostępny bogactwo myśli, marzeń i uczuć. Jest członkiem lokalnych grup literackich i publicystą pisząc artykuły, felietony i eseje w prasie.  Na zdjęciu: dziadkowie autora, mieszkańcy Modrzewka, których tyczy się powyższy wiersz.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*