Poezja młodego pokolenia: W poszukiwaniu czasu

 

W poszukiwaniu czasu

 

Katastrofa! Tragedia!

Coś zostało przeze mnie zgubione

Zaraz wychwycą to media,

Lecz znalezione, nie kradzione.

Sęk w tym,

Że nie robiłabym takiego hałasu

Lecz co idzie z tym?

Moją zgubą jest rachuba czasu…

Szukałam dosłownie wszędzie!

Pod łóżkiem i na sofie.

Myślałam, że jest i będzie

Nie było go nawet na siana snopie.

W ogrodzie, pod kamieniem

I przy stawie w parku,

Nadal z czystym sumieniem przeszukiwałam wiele zakamarków.

Może zabrał go pan na rowerze?

Przedstawiciel poczty lub banku?

Facet w czarnej kurtce na skuterze?

O nie, nie wyjdą z tego bez szwanku!

Gdy straciłam już nadzieję,

Pewna myśl wskoczyła mi do głowy

Zorientowałam się co się dzieje

Toteż rzekłam tymi słowy:

To mój błąd! To moja wina!

To ja go utraciłam!

Od razu zrzedła mi mina

Ach, jaka głupia byłam!

Rozmyślając nad ludzkim zaniedbaniem,

Ile sił pobiegłam do lasu

I zniesmaczona swym zachowaniem

Nadal poszukiwałam zaginionego czasu…

Klaudia Łączkowicz, 2015

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*