Władysław Karoli – Piotrków

Piotrków

 

Otoczony dawną sławą,
W pięknej, ludnej okolicy,
Leży Piotrków ponad Strawą,
Która wpada do Pilicy.

Tam gdzie Strawy sine wody,
Widać mury miasta śliczne —
Piotrków piękne ma ogrody,
Ładne drogi, stawy liczne.

Przed dawnemi już wiekami,
Gdy trybunał był w Piotrkowie,
Z poradami i pozwami
Zjeżdżało się ludu mrowie.

Zjeżdżali się deputaci,
Patronowie i pacyenci,
Biedni ludzie i magnaci,
Kręcili się jak najęci.

Pośród wrzawy, pośród tłoku,
Przekleństw, oraz animuszu,
Srogi wyrok po wyroku
Ogłaszano na ratuszu.

Na piotrkowskim starym rynku
Pachołkowie zbrojni stali,
A sędziowie po ordynku
Wyrok w zamku ferowali.

Przychodziły ludu krocie
Żądać prawa jak należy,
I miecz nieraz był w robocie,
Skargi starców i młodzieży.

Długo było we zwyczaju,
Że lud zewsząd tłumnie stawał
I dla różnych grodów kraju
Ten trybunał sąd wydawał.

Tu, jak widać z kart przeszłości,
Dla stwierdzenia czci swej znaków
Hołd, przysięgę swej wierności,
Składał Plauen, mistrz Krzyżaków.

Ze znakami dostojeństwa,
Pośród salwy, dzwonów bicia
Niósł przysięgę posłuszeństwa
I wierności, póki życia!

W mieście widać ratusz stary,
Siedm kościołów lśni szczytami,
Wśród nich kościół pięknej fary,
Z prastaremi pamiątkami.

W tych świątyniach chwały Pańskiej
Widać dzieła dawnej sztuki,
I gotyckiej i romańskiej,
Piękne wieże, ostre łuki.

Płótna, freski dookoła,
W nich cześć wieków tajemnicza,
Tu i owdzie włoska szkoła.
Tam znów obraz Hadziewicza

Liczne dzieła poginęły,
Inne trwają do tej pory,
Jedne darem są Jagiełły,
Inne złożył tu Batory.

Na historyi bujnym gruncie
Wydobędziesz tu z pod pyłów
Mnóstwo wspomnień o Zygmuncie
I Barbarze z Radziwiłłów.

Piotrków liczy się do grodów
Już oddawna bardzo czynnych,
Było niegdyś w nim czternaście
Aż synodów religijnych.

Dzisiaj także wzrasta dzielnie
W przemysł nie tak ladajaki,
Ma browary i gorzelnie,
Wyrób kafli i tartaki.

Gród jak dawniej handlem kwitnie,
Zyski liczne swe oblicza,
Są tu wielkie mlodosytnie,
Młyn, fabryka bron, rolnicza.

Dba o korzyść też duchową,
Do której się każdy garnie,
Ma gazetę swą wzorową,
Teatr, szkoły, dwie księgarnie.

Wśród pól skąpych, ale zdrowych
Cały liczny lud piotrkowski
Na placówkach przemysłowych
Piszą dziejów złote głoski.

W drodze blizkiej od Piotrkowa
Nad Pilicą w głębi szarej,
Widać mury Sulejowa,
Nad Wolborką Wolbórz stary.

Tu w Wolborzu, gdzie spotykasz
Cech prastarych pięknych wiele,
Ksiądz Kitowicz pamiętnikarz
Był plebanem przy kościele.

Kościół, ratusz czas uszkodził,
Jednak piękne w swej strukturze…
Tu w Wolborzu też się rodził
Frycz Modrzewski, mistrz po piórze.

W Sulejowie, gdzie Pilica
Pośród piasków żłobi łoże,
Kościół piękny nas zachwyca,
Pocysterski przy klasztorze.

Nad nim wieków sześć minęło,
Lecz pomimo wieków tylu,
Kościół, klasztor arcydzieło
Romańskiego u nas stylu.

Nad Pilicy wód bieg rączy
Hen! daleko murem sięga
I z wielkością piękno łączy —
W pięknie wieków lśni potęga.

Władysław Karoli, 1903

Władysław Karoli (1869-1913) – literat, dziennikarz i fotograf warszawski, autor licznych prac z zakresu teorii i techniki fotografii. Był założycielem i redaktorem Kalendarza Fotograficznego (1902-1907). Współpracownik Tygodnika Polskiego, Kuriera Niedzielnego, Niwy, Tygodnika Ilustrowanego, Wędrowca i in. Wydał wiele utworów literackich, poetyckich i prozatorskich, m.in: Pieśń młodości (1888), Przyszłość (1899), Kraj mój ukochany (1913). Miał zainteresowania krajoznawczo-przyrodnicze.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*