Obraz Piotrkowa lat 50-tych w wierszu Jana Izydora Sztaudyngera

Do Piotrkowa Trybunalskiego

 

I

Widziałem Cię z pociągu! Świt pomarańczowy

Pozbierał Twych kościołów niebosiężne głowy

I piękności im przydał ponad zwykłą miarę,

Jakby były nie ziemskim, lecz niebnym koszarem.

Dech mi w piersiach zaparło.

I wspominałem ową

Wracającą z kąpieli dziewczynę różową,

Która niby przypadkiem płaszcza uchyliła

I piersi marmurowej rysunkiem olśniła…

II

Historia Cię na boku zostawia i wzdycha,

Twe jeziorko, Twa rzeczka niknie i wysycha,

Policzony w przeszłości miedzy pierwsze miasta,

Bez zazdrości spoglądasz, jak Łódź Cię przerasta…

I tylko Twój przymiotnik był koronnym świadkiem,

Żeś Ty gwiazdą przed chwili obecnej upadkiem.

III

Nie tęskniąc do miast nowych radosnego zgiełku,

Ciszę przeciwstawiłeś głośnemu piekiełku

I szczęśliwy z tych kilku burocegłych fabryk,

Szedłeś w zboża sąsiedzkie i liczyłeś chabry

IV

Lecz znów czas się dla Ciebie o splendory stara.

Dwie Twe córy dorodne: Hortensja i Kara

Rozsławią Twoje imię i będą współcześni

Nie tylko Twoich kościołów spiże kładli w pieśni.

Jan Izydor Sztaudynger

 

Wiersz ukazał się w tomiku „Łatki na szachownicy”, wydanym w Łodzi w 1961 roku.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*