Pogańskie zwyczaje na św. Jana Chrzciciela

Oprócz tradycyjnego obchodu Sobótek (dzień przed św. Janem Chrzcicielem), czyli rzucaniem wianków do wody, chodzili dawniej mieszkańcy wsi do lasu by znaleźć tajemniczy kwiat paproci.

W wigilię św. Jana Chrzciciela w XIX wieku w okolicach Pabianic – Dłutowie i Rychłowie, dziewczęta odprawiały Sobótkę, że rzucały wianki z kwiatów i ziół na drzewo. Której z nich wianek uczepi się gałęzi, to ta zamężną zostanie pierwsza, której zaś spadnie na ziemię, ta w tym roku męża nie dostanie.

W sam dzień św. Jana, z samego rana – jeszcze przed wschodem słońca, chodzili wieśniacy kąpać się, aby uchronić się na zawsze od wrzodów, świerzbu i tym podobnych dolegliwości.

Wróżono, że gdy w dzień św. Jana Chrzciciela pada deszcz, to będzie on padał przez następnych czterdzieści dni – chociażby padał jak rosa.

Na zdj. figurka Jana Chrzciciela w Białkowicach pod Moszczenicą

Udostępnij ten artykuł swoim znajomym:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *