Międzywojenne dzieje stada ogierów w Bogusławicach. Cz. III – Lata trzydzieste

W latach 1930 – 1935 gwałtownie zmalało zapotrzebowanie na konie wierzchowe. Główną przyczyną tej zmiany było nasycenie armii oraz trudności gospodarcze, które coraz częściej zmuszały właścicieli ziemskich do ograniczenia ilości koni wyścigowych, lub nawet do likwidacji stajni. Jednocześnie wzrost kultury rolnej wymagał zwiększenia produkcji konia rolniczego, więc rola stad ogierów nadal była bardzo ważna w polskiej gospodarce.  Był to okres poważnego rozwoju hodowli koni anglo-arabskich, które w rejonie Bogusławic powstawały głównie z krzyżówek konia miejscowego z końmi austro-węgierskimi. Dużą rolę odegrały także rody: Furioso, Przedświt oraz Lipicanery.[1]

Także zasięg terytorialny PSO w Bogusławicach po raz kolejny zmalał. Spowodowane to było nowym podziałem II Rzeczypospolitej na okręgi państwowych stad ogierów. Województwo łódzkie, korzystające do tej pory jedynie ze stada w Bogusławicach, zaczęło być zaopatrywane także przez stada w Gnieźnie (województwo poznańskie) i Łącku (województwo warszawski, powiat gostyński).[2] Bogusławice straciły w ten sposób monopol na ogiery w województwie łódzkim, ale nadal były stadem zdecydowanie dominującym na tym terenie, czego dowodem są liczby – w 1934 roku stadnina obejmowała 7 powiatów: brzeziński, łaski, łódzki, piotrkowski, radomszczański, sieradzki i wieluński, posiadając tam w sumie 31 stacji i dzierżaw, z 2 ogierami kategorii „czempion (cz.)” (pełna krew angielska), 7 ogierami kategorii I, 29 kategorii II i 9 klasy III. Dla porównania PSO w Gnieźnie (obejmujące 2 powiaty – kaliski i koniński) posiadało 17 stacji i dzierżaw, a PSO w Łącku (obejmujące 3 powiaty – kolski, łęczyński, turecki) 19 stacji i dzierżaw.  Poza tym ze stada w Bogusławicach korzystały nadal, w różnym stopniu, inne województwa.[3]

Taksa za stanowienie klaczy w stacjach podlegających pod PSO w Bogusławicach była bardzo zróżnicowana, sięgając od 187 zł 50 gr. za ogiera kategorii „czempion”, do 3 zł przy kategorii III.[4] Należy podkreślić, że od dnia 15 lutego 1933 roku obok normalnych stawek, obowiązywały  ulgowe opłaty na stanowienie klaczy, m.in. dla właścicieli klaczy zapisanych do dziewięciu związków hodowlanych.

W drugiej połowie lat 30-tych w strukturze bogusławickiego stada zaszły duże zmiany. Reproduktory krwi anglo-arabskiej i arabskiej zaczęły wypierać ogiery pełnej krwi i półkrwi angielskiej. W roku 1937 na 178 koni w stadzie, 85 było pełnej i półkrwi angielskiej a 87 angloarabów oraz arabów czystej i półkrwi i 6 koni innych ras. Praca hodowlana w stadzie dalej szła w tym kierunku, aż do roku 1939 roku, kiedy konie z krwią orientalną wykazywały znaczną przewagę – na stan 172 koni ogółem, 89 było angloarabów i arabów, a 77 pełnej i półkrwi angielskiej (na zdj. ogier pełnej krwi – Aberdare – importowany z Anglii).[5]

W Bogusławicach zatrudnionych było szereg specjalistów, bez których stado nigdy nie odniosłoby sukcesu. Z odnalezionych w piotrkowskim archiwum dokumentów wiadomo, że PSO zatrudniało w 1933 roku na stały etat kilkadziesiąt osób. W ocalałym z wojennej pożogi spisie „Etat roczny stałych pracowników” widnieje 35 nazwisk. W stadzie, prócz kierownika Nosarzewskiego, zatrudnieni byli m.in.: administrator Romuald Wichliński, rachmistrz Władysław Rybakiewicz, ekonom Czesław Roznowski, elektromechanik Julian Biniek, stelmach (kołodziej) Julian Ratalewski czy kowal Władysław Smuga. Oprócz nich stado zatrudniało 14 fornali, 3 karbowych, 3 luzaków, 2 stróżów nocnych, 2 polowych, pastucha, pracownika od źrebaków, kominiarza i lekarza medycyny, którym był przyszły kronikarz historii tych okolic – Stanisław Siniarski (zastanawia brak w tym zastawieniu – na stałym etacie – lekarzy weterynarii, którzy byli z pewnością w Bogusławicach, co wynika z innych dokumentów).[6]

Nie wszyscy pracowali przez cały rok. Zarobki też były różne i wypłacane w różną częstotliwością. Dodatkowo pracownicy dostawali ordynaria, w postaci zboża, ziemniaków, mleka, opału czy roli. Kierownik Nosarzewski od kwietnia do lipca wypłacone miał za należy deputat kolejno 93, 108 i 240 zł.

W Bogusławicach pracowało również szereg niewykwalifikowanych rolników (głownie w pobliskim państwowym majątku rolnym dostarczającym m.in. pożywienia dla stada) z Bogusławic i pobliskich wsi, którzy oddawali swoje serce dla stada mając świadomość, że jest lokalną wizytówką i znakomitym towarem eksportowym.

CDN

Przemysław J. Łaski

Zob. Międzywojenne dzieje stada ogierów w Bogusławicach. Cz. II – Lata dwudzieste

 

 

[1] APPT, Państwowe Stado Ogierów w Bogusławicach, Wstęp do inwentarza
[2] „Hasło Łódzkie : dziennik bezpartyjny” 1930, nr 339 (12.12.1930), s. 6
[3] „Łódzki Dziennik Wojewódzki” 1934, nr 7 (16.04.1934), s. 3
[4] „Łódzki Dziennik Wojewódzki” 1934, nr 7 (16.04.1934), s. 3
[5] APPT, Państwowe Stado Ogierów w Bogusławicach, Wstęp do inwentarza
[6] APPT Zespół Państwowe Stado Ogierów w Bogusławicach, Etat toczny wszystkich pracowników maj. Bogusławice 1933.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*