Koszmar pasażerów na trasie Piotrków-Wolbórz-Tomaszów. Zatłoczone busy kursują nawet co… 8 godzin!

Wolbórz, leżący przy drodze z Piotrkowa do Tomaszowa, oficjalnie miasto, mimo, że leży w centralnej Polsce, a nie np. w Bieszczadach, w weekendy jest jak przysłowiowa „wieś zabita dechami„. Decyzją prywatnych przewoźników (za przyzwoleniem władz samorządowych!?) żadna komunikacja zbiorowa obecnie w soboty i niedziele tutaj nie dociera, co jest ewenementem w okolicy jeśli chodzi o podobne miejscowości jak Ujazd, Moszczenica czy Sulejów, których mieszkańcy, nawet w covidowych czasach, w weekendy mogą spokojnie pojechać do np. Łodzi, Piotrkowa, czy Tomaszowa.

Mieszkańcy Wolborza takiego szczęścia nie mają! Ale jak nie mają czym jechać, to siedzą w domu i… problemu przynajmniej nie widać (sic!).

Prawdziwy koszmar na trasie Tomaszów – Piotrków widać za to od poniedziałku do piątku. Prywatni przedsiębiorcy tak bardzo ograniczyli przejazdy, że pasażerowie jadący tą trasą np. do i z pracy, czy lekarza są najczęściej ściśnięci w małych busach! (a jak wiadomo obecne przepisy mówią o max. 50% proc. zajętych miejsc w pojeździe!)… Dochodzi też do tego, że ludzie często samotni, starsi, jadący rano do lekarza, muszą przez 8 godzin koczować w przychodniach, by mieć czym wrócić do domu, bo busy kursują tylko… rano i późnym popołudniem!!!

Tą bulwersującą sprawą powinny się jak najszybciej zając władze samorządowe!

red.

Za zdjęciu, przesłanym przez jednego z pasażerów, widać ścisk podczas jednego z kursów. Niesamowite, że to się dzieje w XXI w.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *