Kościół Ewangelicko-Augsburski w Łaznowskiej Woli

Leżąca w gminie Rokiciny Łaznowska Wola oprócz cmentarza ewangelickiego posiadała jeszcze niedawno drugą ciekawostkę architektoniczną związaną z życiem sakralnym ewangelików. W centrum wsi przy obecnej drodze Łódź – Tomaszów Mazowiecki, na skrzyżowaniu ul. Rokicińskiej i ul. Północnej, znajdował się nieistniejący już Kościół Ewangelicko-Augsburski otoczony parkiem przykościelnym. Zapewne starsi mieszkańcy pamiętają jeszcze pierwszy murowany obiekt sakralny w gminie Rokiciny. Kościół w stylu eklektycznym z elementami gotyckimi i barokowymi wzniesiono w 1868 r. Służył on miejscowym ewangelikom do wybuchu II wojny światowej. Warto więc przestawić historię świątyni i opisać pokrótce jej pierwotny wygląd oraz dramatyczną sytuacje w jakiej znalazła się po II wojnie światowej.

Teren pod budowę kościoła wytyczył w 1800 r. Landmesser Kramm. Sam kościół drewniany miał powstać parę lat później, niestety nie doszło do jego budowy ze względu na toczące się wojny napoleońskie. W owym czasie mieszkańcy wsi swoimi siłami wystawili pierwszy prowizoryczny dom modlitewny.

Od 1815 r. w Łaznowskiej Woli istniał kantorat czyli sala modlitw przygotowana dla ewangelików. Budynek kantoratu pełnił również funkcje szkoły. Pierwszym nauczycielem i kantorem był Johan Rondthaler pochodzący z Prus. Do zadań kantora należało m.in. dbanie o miejscowy cmentarz ewangelicki. Dwa razy w miesiącu do Łaznowskiej Woli przyjeżdżał pastor, który odprawiał nabożeństwa. Kantorat i kantor utrzymywany był ze składek płaconych przez mieszkańców.

Pierwsze wiejskie kościoły ewangelickie zaczęto budować za czasów Królestwa Polskiego. Ówczesne władze państwowe dostrzegły trudności w budowaniu obiektów sakralnych, gdyż liczba ewangelików była niewielka a Niemcy rozproszeni. Głównie powstawały parafie o charakterze miejsko–wiejskim. Zrzeszające ludność miejską i wiejską, co powodowało liczne spory, zazwyczaj na tle finansowym.


łw3
Położenie nieistniejącego już Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Łaznowskiej Woli. Źródło: mapy.geoportal.gov.pl

Ze względu na zwiększającą się ilość Niemców w Łaznowskiej Woli podjęto decyzje o budowie murowanego obiektu. Kościół założony na planie prostokąta z dobudowaną małą kruchtą od frontu posiadał strop płaski drewniany z otynkowaną podsufitką. Cały budynek pokryty był dachem dwuspadowym z podwójną dachówką. Obiekt posiadał drewnianą podłogę oraz murowany stopień do prezbiterium. Do wnętrza kościoła prowadziły prostokątne, drewniane drzwi, obite blachą. Przy froncie można było zobaczyć dzwon osadzony na ośmiobocznej podstawie. Budynek posiadał długości 16 m i szerokości 10,2 m. Powierzchnia użytkowa wynosiła 163 m3.

Od zewnątrz na bocznych ścianach znajdowały się duże okna oraz blendy. Jedno okno umiejscowiono nad nieotynkowaną kruchtą. Nad wejściem mieścił się także okrągły otwór w ścianie. Wszystkie okna i blendy otoczone zostały wyprofilowanymi opaskami. Szczyt posiadał kształt esowaty obramowany wyprofilowaną opaską z spłaszczoną górą. Na narożnikach kościoła znajdowały się pilastry.

Cechą charakterystyczną kościołów ewangelickich było bardzo skromne wyposażenie wnętrza. Wnętrze jednonawowe, nie posiadało większych dekoracji. Wyposażanie ograniczało się do ołtarza głównego, ławek, ambony i organów. Wnęki okienna z wewnętrznej strony otoczone były glifami.

Pięknie prezentował się park przykościelny. Obszar o powierzchni 1 hektara porośnięty był iglakami, jesionami, klonami i kasztanowcami. Na północ od kościoła znajdował się niewielki staw otoczony wierzbami. Wiosną i latem w parku rozkwitał czarny bez i jaśminowce oraz inne gatunki krzewów ozdobnych.

Na początku XX w. zaczęły się kończyć pomyślne czasy dla kościoła. Jesienią 1914 r. podczas przemarszu wojsk rosyjskich wykonujących manewry przed Bitwą Brzezińską obiekt został po raz pierwszy zdewastowany. Na szczęście, przy pomocy niemieckich mieszkańców świątynia został odremontowany i od 1929 r. stała się filią parafii ewangelickiej w Brzezinach.

Po zakończeniu II wojny światowej, gdy ludność niemiecka opuściła teren Łaznowskiej Woli zaczął się smutny okres dla świątyni. Złodzieje i złomiarze powoli niszczyli obiekt. Z kościoła skradziono m. in. żyrandole i organy. Dało się uratować dzwon, który trafił do kościoła w Rokicinach. W kościele zostały zamurowane wszystkie okna i rozebrano zakrystie.

W latach 1950-1980 w miejscu, gdzie parę lat wcześniej modlili się ewangelicy powstał skład… kopii filmowych.

W 1985 r. kościół, popadł w jeszcze większą degradacje, zniszczono nawet ogrodzenie. W owym czasie Konsystorz wystawił teren, na którym ulokowano kościół na sprzedaż. Od 1989 r. świątynia wraz z parkiem znalazła się w rękach prywatnych.


łw2
Obecny wygląd terenu, na którym znajdował się kościół oraz drzewa będące pozostałościami parku. Foto: zbiory własne

Na początku lat 90. XX w. kościół znajdował się w fatalnym stanie. Na dachu pojawiły się dziury. Został zawalony strop w części południowo-zachodniej. Ze względu na duże zawilgocenie budynku zaczął odpadać tynk. Popękała ściana frontowa i kruchta. Obraz ten nie pozostawiał większych złudzeń, że obiekt chyli się coraz bardziej ku zupełnej ruinie.

Obecnie w miejscu dawnej świątyni znajduje się sklep spożywczy. Pozostało jeszcze parę drzew z II połowy XIX w. pamiętających bicie porannych dzwonów i ludzi zmierzających niezależnie od pogody na nabożeństwo do nieistniejącego już kościoła.

Monika Cepil

Na podstawie:
Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Piotrkowie Trybunalskim, Karta Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Łaznowskiej Woli, opracowana przez dr K. Stefańskiego w grudniu 1990 r.
Kneifel E., Richter H., Die evangelisch–lutherische Gemeinde Brzeziny bei Lodz/Polen 1829 – 1945, Vierkirchen/Schwaben 1983.
Swiętorzecka J., Jasińska Z., Ewidencja zabytkowej zieleni w miejscowości Łaznowska Wola gmina Rokiciny województwo piotrkowskie, Łódź 1985.
Wochna W. M., W sprawie historycznej metryki Łaznowskiej Woli, ,,Rocznik Łódzki”, T. LXIII, Łódź 2015.
  1. Identyczna sytuacja na początku transformacji po1989 była w Kleszczowie.Kościół ewangelicko-augsburgski popadł w ruinę.Parafia sprzedała kościół razem z placem gminie.Gmina w tym miejscu wybudowała bloki mieszkalne.Zostały tylko stare drzewa w pobliżu ogrodzenia.Byłem tam w ubiegłym tygodniu.Smutny, przygnębiający widok.W mojej pamięci zatrzymał się rok 1974,wtedy widziałem po raz pierwszy strzelistą wieżę tego kościoła.

  2. Bardzo rzetelnie zreferowana historia kościoła. Brakło mi refleksu, by w latach 80. XX w. sfotografować to, co jeszcze wówczas widziałem. Landmesser Kramm, to geometra Kramm. Imię nieznane, bo zwyczajem administracji pruskiej, w dokumentach pomijane. Tenże Kramm, na przełomie 1800-1801 dokonał pomiaru Łaznowskiej Woli (kolonii Groembach). Plan rysował Zirkel, a reprodukowałem go w książce „Niemieckie osadnictwo wiejskie między Prosną, Pilicą i Wisłą od lat 70. XVIII w. do 1866 r. Proces i jego interpretacje”, Łódź 2013, s. 343. Kramma nazwałem, niefortunnie „rysownikiem”… Dla porządku warto dodać, że mimo posiadania pięknego kościoła, mieszkańcom Łaznowskiej Woli przez długi czas nie udało się utworzyć własnej parafii. Była Łaznowska Wola filiałem Brzezin. Szczegóły w pracy Eduarda Kneifela, Die evangelisch-lutherischen Gemeinden in Polen 1555-1939. Eine Parochialgeschichte in Einzelldarstellungen, Vierkirchen 1971.

  3. Rzeczywiście dobry materiał. Chciałbym odnieść się w kilku słowach do myśli: „Od 1815 r. w Łaznowskiej Woli istniał kantorat czyli sala modlitw przygotowana dla ewangelików. Budynek kantoratu pełnił również funkcje szkoły. Pierwszym nauczycielem i kantorem był Johan Rondthaler pochodzący z Prus.” Analizując dzieje wsi, coraz bardziej wzbudzają we mnie wątpliwości przekazy głównie niemieckie. Johann R., nauczyciel i kantor (lub kantor i nauczyciel) pochodził z Prus, lecz przybył do ŁW z Wilhelmswalde (późniejszej Borowej). Jest mi rzeczą niepojętą, jak Prusak został ustanowiony nauczycielem w początkowo szwabskiej wsi, i dlaczego tak późno miałby zostać utworzony kantorat, podczas gdy w innych wsiach niemieckich kantoraty utworzono już w pierwszej dekadzie XIX w. Myślę, że szkoła i kantorat mogły być utworzone jednocześnie ok. 1803 r. Wówczas szkoła (wioskowa, prywatna) była w zasadzie podporządkowana pod treści religijne, uczono, by wierzący mogli czytać biblię, która była niepomiernie ważniejsza w kościele ewangelickim (sola scriptura!). Kantorat i nauczycielstwo zazwyczaj utożsamiała jedna i ta sama osoba. Ergo, nie widzę sensu i powodu, by te dwie instytucje miały zostać utworzone w różnym czasie.

    1. Kantor i nauczyciel, to ta sama osoba. Brak wzmianki źródłowej o istnieniu kantoratu nie wyklucza jego istnienia. W tym przypadku uzasadnione jest wnioskowanie „per analogiam”, ponieważ przy wytyczaniu osady (kolonii), wskazywano miejsce na szkołę. Łaznowska Wola była dość dużą kolonią, toteż samo życie narzucało konieczność obecności kantora „na miejscu”.

  4. Jak Pan wspomniał miejsce pod szkołę było wytyczone wraz z planem kolonii. Zdarzały się sytuacje, że zanim wybudowano szkołę (czasem to trwało kilka lat), to zajęcia odbywały się w domu jednego z osadników. W kwestii nauczyciela znalazłam następujące informacje: nauczyciel przyjeżdżał z osadnikami, nauczycielem mogła zostać najmądrzejsza osoba w kolonii lub nauczyciel został ,,zapożyczony” z sąsiedniej kolonii.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*