Jak spłonęła wieś Przerąb nad Luciążą

W początkach kwietnia 1938 roku szalały nad polską potężne wichury. Poniekąd były one przyczyną tragedii jaka wydarzyła się w nocy z 3 na 4 kwietnia tamtego roku w gminnej choć małej wsi Przerąb, leżącej nad Luciążą, przy drodze między Gorzkowicami a Przedborzem.  Właśnie tej nocy, kilka minut po godzinie 23, w gospodarstwie Teofila Błędowskiego zaczęła palić się stodoła. Szalejący już od dwóch dni huraganowy wiatr podsycał ogień tak, że gdy dotarli pierwsi strażacy, ogień objął już pobliskie gęsto usiane zabudowania. Słomiane strzechy, drewniane domy i stodoły płonęły ogromnym, podsycanym przez wiatr ogniem.

Wieś Przerąb nie była przygotowana na takie zagrożenie. Mieszkańcy od wieków bali się sił natury, ale raczej zalania – wieś położona była bowiem nad Luciążą i jej rozlewiskami. Stający przy moście przydrożny świątek  Jan Nepomucen – patron powodzi i mostów – miał chronić ją przed tego typu kataklizmem.

Na miejsce pożaru przybyło kilkanaście oddziałów straży z pobliskich wsi. Akcja ratunkowa trwała przez całą noc aż do godziny 7 rano. Żywioł dotknął połowę wsi – 26 z blisko 50 zagród. Ogień strawił 26 domów mieszkalnych, 15 stodół, 23 obory i około 30 drobniejszych zabudowań gospodarskich.

Największą tragedią było to, że pożar odebrał życie dwojgu mieszkańcom. W zgliszczach znaleziono zwęglone zwłoki 70-letniego Franciszka Bieńkowskiego i 75-letniej Agnieszki Tomaszewskiej. Dwie inne osoby doznały cięższych oparzeń, o trzy lżejsze. Zginęło kilkadziesiąt sztuk inwentarza żywego, spłonęły narzędzia rolnicze. Według prowizorycznych wyliczeń straty materialne sięgały 200-250 tys zł. Około 130 osób pozostało bez dachu nad głową.


Przerąb. Miejsce gdzie stała figurka św. Jana Nepomucena (zdjęcie z lipca 2017)

Dziś w bardzo malowniczym Przerąbiu nic nie przypomina o dawnej tragedii. Niestety, bardzo piękna figurka św. Jana Nepomucena nie tak dawno zniknęła i pozostała po niej jedynie wyrwa w chodniku… Czy wróci na swoje miejsce?

Przemysław J. Łaski

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*