„Jak przyjdzie marzec, umrze niejeden starzec” i inne wczesnowiosenne przysłowia

To stare polskie przysłowie ziściło się w 1876 roku w parafii Wolbórz. W dniach od 21 lutego do 18 kwietnia zmarło dziesięciu mieszkańców w wieku od 80 do 90 lat (7 kobiet i 3 mężczyzn) jak donosiła ówczesna prasa.

Ma to potwierdzenie w księgach zgonów z tej parafii. Pochowani w tych dniach byli: 21 lutego – w wieku 80 lat Agnieszka Szafrańska z Łaknarza, 23 lutego – w wieku 80 lat Małgorzata Bernacka z Wiaderna, 24 lutego – w wieku 84 lat Marianna Forma z Białkowic, 25 lutego – w wieku 87 lat Marianna Kołodziejczyk z Rzeczkowa, 27 lutego – w wieku 83 lata Franciszek Namysło z Nagórzyc, 8 marca – w wieku 80 lat Apolonia Człapa z Psar, 20 marca – w wieku 80 lat Wiktoria Płoszaj z Łaknarza, 26 marca – w wieku 80 lat Andrzej Jekiel z Wolborza, 30 marca – w wieku 80 lat Jakub Szamowski z Modrzewka,

Polskie porzekadła wynikają ze specyfiki naszego klimatu, gdzie rzeczywiście w marcu często pogoda raz nas rozpieszcza, a innym razem odbiera chęć do życia. Niektórzy wpadają w pułapkę i czując już mocniejsze słońce i ciepło zaczynają ubierać się lżej, co często prowadzi do chorób. Oczywiście najbardziej niebezpieczne jest to dla starszych ludzi.

Z innych „marcowych” mądrości ludowych, znamy dobrze: „w marcu jak w garncu”, „bój się w styczniu wiosny, bo marzec zazdrosny”, czy „gdy ciepło w lutym, zimno w marcu bywa, długo trwa zima, to jest niewątpliwa”.

Na zdjęciu: wolborski cmentarz w marcowej scenerii.

red.


Udostępnij ten artykuł swoim znajomym:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *