Euro Smak czyli gastronomiczny zachwyt Europą przy S8

Jutro – 1 maja 2018 roku, mija kolejna, czternasta już rocznica wstąpienia Polski do Unii Europejskiej.

Pragnienie bycia w tej europejskiej organizacji widoczne było w zwykłym życiu szarych ludzi już w latach dziewięćdziesiątych XX w. Występowanie członu „Euro” w nazwach sklepów, lokali czy firm, było od tamtego czasu bardzo popularne. W Warszawie mieliśmy przecież „Bazar Europa”, a w Studziankach pod Wolborzem… „Euro Smak”.

Czas jednak mija, zachwyty się skończyły, a przy wyremontowanej za pieniądze unijne słynnej „gierkówce” (ekspresówce S8) raczej straszy się dziś Europą. Lokal, który „zaprasza nas” w dalszym ciągu na kawę „Tchibo”, „Coca-Colę”, na skorzystanie z telefonu i… drewnianego WC, już na pewno swoim widokiem nie zachęca do jedzenia. Całodobowe otwarcie zamieniło się w całodobowe zamknięcie. Lepiej jednak, by takie relikty przeszłości – gastronomiczno-bazarowej, zaczęły znikać z przestrzeni publicznej, a ta, nawet za pieniądze unijne, zaczęła stawać się piękniejsza.

red.

 

Udostępnij ten artykuł swoim znajomym:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *