Dwór w Szynczycach. Historia zakończona tragedią

Dwór we wsi Szynczyce, położonej w gminie Czarnocin w powiecie piotrkowskim, przez niemal cały wiek XIX należał do rodziny Chrzanowskich. Potem przechodził z rąk do rąk. Po tragedii, która wydarzyła się w 1937 roku, majątek ostatecznie przejęła gmina.

Chrzanowscy

Adam Chrzanowski, urodzony w 1806 roku, syn Ignacego i Zuzanny z Zarębów, skończywszy szkołę w Kaliszu i po studiach na Uniwersytecie Warszawskim, objął majątek Szynczyce. Wkrótce jednak zaciągnął się w szeregi byłych wojsk polskich – spotykamy go w 1831 roku w kompanii strzelców lubelskich w stopniu oficera. Po ustaniu wojennej burzy osiadł w Szynczycach. 16 października 1933 roku w Tuszynie ożenił się z Leonidą Krzysztoporską, z którą doczekał się licznego potomstwa – dorosłość osiągnęło tylko dwoje z jego dzieci : syn Teodozy Feliks (ur. 29 maja 1841 r.) i córka Józefina (ur. 1846 r.).

W Szynczycach Adam zaczął budować dwór – willę w stylu toskańskim, której nie skończył. W roku 1859 sparaliżowany chorobą, oddał majątek synowi Teodozemu, zamieszkując przy nim na stale wraz z małżonką (Leonida zmarła w 1873 roku). Adam Chrzanowski zmarł w dniu 28 maja 1884 roku w Czarnocinie. Jak pisali o nim ówcześni, nosił miano obywatela i patryarchy całej okolicy.

Teodozy Chrzanowski, późniejszy radca Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego, po przejęciu majątku ochoczo wziął się za gospodarzenie. Szynczycki dwór, który podziwiamy do dziś, a nazywany jeszcze pod koniec XIX wieku „starożytnym”, ukończony został w 1861 roku.

W dniu 11 listopada 1962 roku w Małyniu, Teodozy wziął ślub z Adaminą z Bogusławskich.

Rok 1889 był bardzo nieszczęśliwy dla szynczyckiego dworu. Dnia 30 kwietnia zmarł tam teść Teodozego, Aleksander Pruss Bogusławski – urodzony w Krakowie 4 czerwca 1806 roku, który po wydaniu jedynej córki za właściciela majątku Szynczyce, od 1862 roku zamieszkał tam przy niej. Pogrzeb Bogusławskiego odbył się 2 maja 1889 roku na cmentarzu w Czarnocinie. Była to trzecia śmierć w familii w ciągu kilku miesięcy. Dnia 17 kwietnia zmarła córka Teodozego – 15-letnia Zofia Chrzanowska. Nieco wcześniej umarł jej 21-letni brat Ignacy.

Szuch i inni

W lutym 1894 roku majątek Szynczyce został sprzedany. Obejmował wówczas 39 włók. Od Teodozego Chrzanowskiego nabył go Stanisław Dezyderiusz Szuch, administrator fabryk cukru na Ukrainie za 117 tyś. rs. Szynczyce sprzedano z inwentarzem żywym i martwym, ze stajnią cugową i całą wazownią, z wyjątkiem jedynie mebli w pałacu, które Szuch zakupił następnie za gotówkę. Sam Teodozy Chrzanowski zmarł w 1913 roku w Szynczycach.

Szuch krótko był właścicielem majątku. Już w sierpniu 1895 roku Szynczyce zmieniały ponownie właściciela. Teraz przeszły na własność niejakiego Racięckiego (Władysława?). Ten z kolei w 1899 roku sprzedał majątek. Nabyła go Róża Skrzyńska z Rozenbergów, która przystąpiła do parcelacji. To zapoczątkowało stopniowy jego upadek.

W marcu 1905 roku na gruntach majątku Szynczyce postrzelony został w rękę przez gajowego młody włościanin z Tychowa. Ponoć wycelował on pierwszy do gajowego, stąd ten miał strzelić w obronie własnej. W sierpniu 1905 roku majątek Szynczyce miał zyskać na wartości poprzez założenie sączków w celu osuszania pól.

W 1910 roku dwór i pozostałą z nim ziemię kupił Władysław Chrzanowski. Nie miał on ponoć potomków.

Bunt chłopów

W dniu 5 września 1930 roku w folwarku Szynczyce, należącego wówczas do łódzkich przemysłowców Pauliny i Ryszarda Daube, wybuchł pożar. Spłonęły dwie sterty żyta, młockarnia oraz elewator. Straty wyniosły około 10 tys. zł. Podobno przyczyną było podpalenie.

Rok później, w maju 1931 roku, na polach pod Szynczycami znaleziono konającego mieszkańca wsi Grabina Wola. Mordercą okazał się gajowy folwarku.

Tymczasem zadłużony majątek ulegał stopniowej parcelacji. To nie pomagało, bo zadłużenie nadal rosło. W sierpniu 1933 roku Paulina i Ryszard Daube wystawili na licytację meble, dywany, obrazy lustra i wino, na sumę 3200 zł. Część ziemi przejął niejaki Straus i Lipski.

Dzień 11 sierpnia 1937 roku to najtragiczniejszy dzień w historii majątku Szynczyce i całej okolicy. Wskutek zatargu na polu i śmierci kowala pracującego w majątku doszło do buntu chłopów. Sprawcą śmierci kowala był zarządca majątku, Justyn Czernicki. Po śmierci kowala chłopi z Szynczyc i Tychowa otoczyli dwór. Chcieli zemsty na zarządcy. W konsekwencji po kilku godzinach doszło do krwawego linczu na Czernickim, czemu nie zapobiegł nawet obecny w dworze miejscowy policjant, oraz jeden z właścicieli majątku Tadeusz Bielecki (zięć Pauliny Daube). Kilkudziesięciu uczestników zgromadzenia oraz sprawcy linczu zostało potem aresztowanych i skazanych na kary więzienia (więcej o tragedii w Szynczycach można przeczytać w artykule „Lincz w Szynczycach. Chłopi pastwili się nad ciałem jeszcze wtedy, gdy do pałacu przybyła policja” – „Gazeta Wyborcza” 29.10.2018)

Co ciekawe, cztery dni po szeroko opisywanym w prasie samosądzie w Szynczycach – 15 sierpnia 1937 roku rozpoczął się wielki strajk chłopski przeciwko rządzącym II Rzeczpospolitą. Sanacja krwawo rozprawiła się z protestem.

Tymczasem w Szynczycach w niedalekim czasie po linczu, w latach 1937-1938, dokonano całkowitej parcelacji majątku, a dwór wraz z parkiem przejęła ostatecznie gmina Czarnocin i – jak mówią zapiski szkolne – 2 listopada 1938 roku nastąpiło uroczyste otwarcie Szkoły Podstawowej, która istnieje tam do dziś.

Przemysław J. Łaski

Udostępnij ten artykuł swoim znajomym:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *