Ballada o księdzu [z Sulejowa] amatorze koni…

BALLADA O KSIĘDZU AMATORZE KONI
O KAWAŁKACH CUKRU
I O ŚMIERCI PRZEZ KOPNIĘCIE
BALLADA O NOCNYM RŻENIU
O GUBIENIU PODKOWY
O STRZELANIU Z BATA

 

Idźmy za kościół. Jakaś płyta,
Zwłoki dwóch księży tu złożono
I śmierć ich śmiercią wciąż niesyta
Każe im śpiewać unisono.

Ten, co po prawej leży stronie,
Namiętnie ponoć lubił konie,
Nosił im cukru pełne dłonie,

Aż się doczekał smutnej pointy
I zmarł przez konia w skroń kopnięty,
I tak się dostał do legendy.

Gdy północ nader gadatliwa
Zliczyć się stara swe godziny —
Jak skąpiec, który wciąż się myli —

Rżenie w kościele się odzywa
I mlecznobiała siwka grzywa,
Bielsza od śniegu i pierzyny
Wylania się w tej samej chwili.

Mówią, że trzeba strzelić z bata
Poświęcanego u ołtarzy . . .
Wtedy jak obłok koń odlata
I już się zarżeć nie odważy . . .

A jeśli kogoś i polubi,
Czując współczucie w nim i męstwo,
Wtedy podkowę złotą gubi,
By za nią kupić nabożeństwo.

A czasem staje tuż przy płycie
I mając dziwną moc w kopycie
Maluje nim (o dziw nad dziwy !)
Swój biały łeb . . . w otoku grzywy.

Zmieniono płytę — nie pomogło,
Wrócił rysunek niczym godło.
Staruszków straszy, straszy dziatki . . .
A jam opisał te przypadki —

Bom myślał sobie o tym nieraz,
Czy na mym grobie także pegaz
Odciśnie skrzydła i kopyto
(Przez które głowę mam rozbitą).

Jan Izydor Sztaudynger

Ballada pochodzi z tomiku „Łatki na szachownicy” wydanym w Łodzi w 1961 roku. Sztaudynger, mieszkający przez dużą część życia w Łodzi,  zafascynowany lokalnymi ciekawostkami, często je przytaczał w swoich wierszach i fraszkach. Faktycznie, za kościołem w Sulejowie znajduje się grób dwóch księży, Lucjana Nawrockiego (1855-1929) i (leżącego po prawej stronie) Antoniego Grochowskiego, zmarłego w 1937 roku w wieku 78 lat.  Na ile ballada w dalszej części jest prawdziwa, trudno orzec. Sztaudynger musiał posłyszeć historię o księdzu od miejscowych i co ważne, było to nie później niż kilkanaście lat po śmierci Grochowskiego, wiec pamięć o nim była jeszcze żywa wśród mieszkańców Sulejowa i tamtejszego duchowieństwa.

red.

  1. To wszystko prawda , opowiadała mi o tym moja Babcia Basia Dobrakowska .

  2. To wszystko prawda , opowiadała mi o tym moja Babcia , Basia Dobrakowska .

    1. Czyli nasze przypuszczenia okazały się słuszne co do prawdziwej historii w „balladzie…” Sztaudyngera

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*