Tajemnicza przydrożna kapliczka na Zalewie Cieszanowice – jedyna pamiątka po dawnej wsi Borowiec

Borowiec – dawniej wieś położona około 20 km na południe od Piotrkowa Trybunalskiego i blisko 1 km na południowy-zachód od wsi Trzepnica (gmina Łęki Szlacheckie) – obecnie nie istnieje, znikła pod wodami Zalewu Cieszanowice, pozostała po niej jedynie tajemnicza kapliczka.

Przez wieś Borowiec przepływała rzeka Luciąża, znajdował się też tam młyn rzeczny. Następne młyny rzeczne ulokowane na Luciąży to Łęgoń, Kuźnica Żerechowska, Trzciniec, które również dawno zniknęły z krajobrazu okolicy¹. We wsi Borowiec mieszkał pewien młynarz, nazwiskiem Tyrko. Wystawił on na cześć Najświętszej Maryi Panny Pocieszenia pod koniec XVIII wieku kaplicę murowaną we wsi Pocieszna Górka (wzniesienie otoczone starymi lipami, znajdujące się około 1 km od Borowca). Kościółek wybudował z wdzięczności za to, że za jej przyczyną cudownym sposobem z ręki zbójców został wybawiony. Kaplica ufundowana przez młynarza została rozebrana, a na jej miejscu ówczesny dziedzic wsi Trzepnica Stanisława Kamocki wybudował znacznie większą. Stoi ona do dnia dzisiejszego. W kaplicy znajduje się obraz ukazujący sceny przedstawiające niezwykłą historię ocalenia młynarza z Borowca.



Na początku XX wieku Borowiec zamieszkiwało 10 mieszkańców. W połowie lat osiemdziesiątych ubiegłego stulecia podjęto decyzję o budowie zbiornika retencyjnego, któremu nadano nazwę „Cieszanowice”. Przy budowie wykorzystano dogodne warunki terenowe, jakim była dolina rzeki Luciąży. Wiele osób pracowało przygotowując teren pod zbiornik, użyto również ciężkiego sprzętu. Po wybudowani zbiornika wodnego, mieszkańcy wsi wyprowadzili się. Pozostawione zabudowania gospodarcze i mieszkalne zostały wyburzone. Miejscowości położone w tym rejonie zostały pokryte wodami zalewu, tak też się stało z Borowcem. Nikt nie odważył się i nie chciał jednak podjąć się zburzenia przydrożnej kapliczki. Dziś stojąc na niewielkim wzniesieniu, oblana wodami zalewu, jest jedyną pamiątką i dziedzictwem po dawnej wsi Borowiec. Obecnie to miejsce jest trudno dostępne ze względu na szuwary i zarośla, a także wody okalające kapliczkę.



Zachowany opis kapliczki z około 1950 r., przedstawia ją następująco:

Pochodząca z przełomu XVIII/ XIX wieku kaplica przydrożna we wsi Borowiec położona przy dawnej drodze z Pociesznej Górki, koło młyna przy stawie. Zwrócona jest frontem ku wschodowi. Murowana z cegły, potynkowana i bielona, podmurowanie wykonane z kamieni polnych. Wybudowana na planie kwadratu z zamknięciem łukowym od zachodu. Front zwieńczony trójkątnym szczytem schodkowym z wnęką. Dach dwuspadowy z desek (obecnie eternit). Wewnątrz strop drewniany (nadniszczony). Mensa ołtarzyka z cegły.

Należy zadać pytanie, czy kapliczka ta została również wybudowana przez młynarza Tyrko, skoro stała w pobliżu jego młyna? Być może, gdy ufundowana przez młynarza kaplica została rozebrana w 1896 r., rodzina Tyrko przeniosła materiał i postawiła ją koło swojego młyna. Co ciekawe, data budowy kaplicy na Pociesznej Górce (koniec XVIII w.)² jest podobna do datowania kapliczki na Borowcu (XVIII/XIX w.)



Na mocy uchwały Nr XI/37/2015 Rady Gminy Łęki Szlacheckie z dnia 28 kwietnia 2015 r. zniesiono urzędowe nazwy niezamieszkałych miejscowości położonych na obszarze Gminy Łęki Szlacheckie m. in. także nazwę Borowiec. Nazwa wsi zniknęła z nazewnictwa urzędowego, świadectwem jej istnienia pozostała jedynie murowana kaplica przydrożna, oblana wodami zalewu.

tekst i foto: Anna Piotrowska

¹ W dorzeczu rzeki Luciąży w latach dwudziestych XIX wieku istniały 32 urządzenia spiętrzające wodę.
² Opis wymurowanej przez młynarza Tyrko kaplicy z 1830r.: Kapliczka murowana gontem pokryta, mająca długość łokci 9, szeroka 7, wysoka 5 nazwana Pocieszna Górka. (…) W tej kapliczce nie ma żadnego okna, podłoga częścią z kamienia, częścią z cegły. W tejże znajduje się mensa murowana na kształt ołtarza. P. Janowski, Kult Matki Bożej Pocieszenia w Bęczkowicach i na Pociesznej Górce, Bęczkowice 2007, s. 21.
  1. Pamiętam za czasów dzieciństwa spędzanie wakacji u Wujka Antoniego. Mieszkał on zaraz koło kapliczki, za wałem, na którym stała kapliczka. Zabawy w pobliżu kapliczki, na rzece i pasanie krów… Wspaniałe wspomnienia…

  2. To miejsce magiczne… dowiedziałam się jednak o tym za późno! Piękne zielone łąki, stary las i wijąca się, połyskująca w słońcu rzeka. Zwierzęta – te dzikie i te hodowlane: konie, krowy, owce, różnego rodzaju drób -wszystko to żyło spokojnie obok siebie a my mogliśmy je podglądać. Moje dzieci już tego nie doświadczają. Szkoda że z pozostała już tylko kapliczka, która przypomina o tym miejscu i o Osobach, którzy tam żyli. Dziękuję za to Dziadkom że żyli w tak pięknym i cudownym miejscu a my mogliśmy do Nich przyjeżdżać kiedy tylko chcieliśmy. W mojej pamięci na zawsze…

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*