Umierające zabytki: Dwór w Lubiatowie i jego tajemnicze wnętrza [galeria]

Przy drodze od stacji kolejowej Baby do Wolborza leży wieś Lubiatów. Znajduje się tam, bijący gdzieniegdzie zza drzew różowym blaskiem, dwór z przełomu XIX i XX wieku otoczony zabytkowym pięciohektarowym parkiem ze stawem. Zespół dworski w Lubiatowie stanowił kiedyś część folwarku, którego właścicielem był m.in. Zygmunt Płonczyński, wieloletni radca Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego. Po II wojnie światowej w dworze ulokowano szkołę i przedszkole. W latach 90-tych XX wieku zabytkowy park z dworem i pobliską gorzelnią, miejsca ważne dla historii regionu, oddano niestety w prywatne ręce.

Odnowiony częściowo dwór stoi obecnie w stanie surowym, niszczejąc. Otoczony jest przez zdziczałą już parkową zieleń tak, że latem trudno jest go zobaczyć, nie mówiąc już o dostaniu się do niego. Udostępniony aktualny opis dworu, z racji wystawienia go na sprzedaż, ujawnia nam pewne szczegóły – na parterze mieści się hall, korytarz, schody, dziesięć pokoi – na piętrze zaś schody, korytarz oraz piętnaście pokoi z łazienką. Zgodnie z tym opisem w dworku zachowana jest oryginalna reprezentacyjna stolarka drzwiowa w części parteru, oraz drewniane schody w głównym hallu wejściowym. Faktycznie, wnętrze pałacu ma swój urok.

Nasuwa się tu tylko pytanie: po co komuś był potrzebny tak piękny dwór z parkiem? By przyjeżdżać tu raz w roku, jak ma podobno w zwyczaju obecny właściciel?

PJL

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*